Czy pompa ciepła nadaje się do Twojego domu? A może gaz?

Jak nie dać się naciągnąć? Czy zmieniać źródło grzania?
Czy pompa ciepła nadaje się do Twojego domu? A może gaz?
Wokół jest wiele przykładów na to, jak klienci którzy chcą poprawić swój komfort i być ekologicznymi zostają naciągnięci przez nieuczciwych instalatorów. Warto więc przed podjęciem decyzji o wymianie źródła ciepła przeanalizować kilka zmiennych determinujących taki wybór.
Po pierwsze – musimy sprawdzić czy nasz budynek w ogóle powinien mieć zmieniane źródło ciepła już teraz? Dziwne? Nie, ponieważ jeżeli mamy dom, który ma zapotrzebowanie energetyczne na bardzo wysokim poziomie spowodowane brakiem ocieplenia ścian i stropów oraz mamy nieszczelne okna, to z pewnością nie powinniśmy rozważać takiego rozwiązania.
Z naszego doświadczenia instalatorskiego wynika, że należy się przygotować wtedy na bardzo wysokie koszty ogrzewania albo konieczne jest przeprowadzenie wcześniej termomodernizacji budynku. Aby nie być gołosłownym – przykład z jednej z naszych instalacji.
Klient przeprowadzał kompleksowy remont domu z lat 30-tych, Zmieniał ogrzewanie z grzejnikowego na podłogowe, wymienił okna na trzyszybowe oraz planował ocieplenie stropów i ścian. Zaprosił nas również do montażu pompy ciepła. Jak to zwykle podczas remontów bywa, czas remontu to długie miesiące i dopiero pod koniec lata wchodziliśmy z instalacją pompy. Po nas, jako ostatni element termomodernizacji, wchodziła firma od ocieplenia i elewacji. Pompa została przez nas dobrana do budynku zgodnego z zapotrzebowaniem po termomodernizacji. Co się jednak okazało?! Firma od ocieplenia nie zrealizowała swojej części przed nadejściem zimy. Zarówno właściciel jak i my mieliśmy obawy czy w związku z tym pompa ciepła da sobie radę z ogrzaniem budynku. Okazało się że dała radę, ponieważ miała 9kW dodatkowych grzałek. Jednak zużycie prądu pierwszej zimy było ogromne (około 150kW dziennie i jak łatwo wyliczyć miesięcznie to było około 4500 kW a to biorąc pod uwagę średnią cenę za kW na poziomie 1,2 zł wychodziło około 5400 zł).
Po ociepleniu budynku następnej zimy, miesięczny koszt ogrzewania wyniósł około 1100 zł.
Nie ma również co zastanawiać się czy inne alternatywne, bezobsługowe ogrzewanie będzie tańsze. Gazu też będzie trzeba tyle, aby zaspokoić zapotrzebowanie. O ogrzewaniu w postaci elektrycznych mat grzewczych, które są dużo tańsze w montażu, czy panelach na podczerwień, nawet nie ma co wspominać bo koszt eksploatacji będzie dużo wyższy.
Po drugie – należy się zastanowić nad swoją instalacją. Czy mamy grzejniki i jakie, czy główne piony instalacji są prawidłowe do tego aby współpracowały z pompą ciepła?
Znowu przykład z życia wzięty. Klient zmuszony był w grudniu do wymiany źródła ciepła z kopciucha na inne z powodu rozszczelnienia pieca. Zdecydował się na pompę ciepła. Okazało się jednak, że jego instalacja grzewcza to grzejniki stalowe a piony zasilające do grzejników to pex 16. Nie było czasu i z racji tego że w domu przy małym dziecku było 7*C zapadła decyzja! Wymiana pieca i montaż pomy a instalację zmienimy po sezonie grzewczym. Jak przypuszczacie nie było tanio grzać w takich warunkach i przy takiej instalacji. Pompa była całą zimę ustawiona na 55*C i praktycznie cały czas pracowała na tzw. MAX. Pobierała też w związku z tym ogromne ilości prądu. Po sezonie przerobiliśmy klientowi instalację. Główne piony poprowadziliśmy w systemie tulejkowym (bez przewężeń na kształtkach) PEX 32. Grzejniki zmieniliśmy na niskotemperaturowe. Dzisiaj klient nawet w największe mrozy utrzymuje na instalacji temp 38*C. Jak łatwo się spodziewać i koszty grzania znacząco spadły.
Po trzecie – kwestia wyboru firmy do montażu nowego źródła ciepła. Bardzo często się zdarza że duże firmy z zasięgami montażu na terenie całej Polski mają rozbudowany dział marketingu. Są w stanie dotrzeć do klienta, czy to telefonicznie czy w sposób bezpośredni, i nie robiąc należytego rozeznania sprzedawać „trochę na siłę” pomy ciepła. W większości, co jest bardzo zrozumiałe, korzystają z podwykonawców, którym płacą marne pieniądze a co za tym idzie sama instalacja też jest wykonana delikatnie rzecz ujmując „słabo”. Według nas lepiej wybierać sprawdzoną lokalną firmę, która nie będzie miała problemów z interwencją serwisową jeżeli taka będzie konieczna. My mieliśmy przypadek że firma ogólnopolska prosiła nas o diagnozę źle działającej pompy, ponieważ podwykonawcy z którym współpracowali już nie było na rynku. Po przyjechaniu do klienta okazało się że na ta interwencję klient czekał 14 miesięcy! Co ciekawe problemem pompy był źle zamontowany czujnik temperatury który był przymocowany do rurki z ciepłą wodą!
Znalazłoby się pewnie jeszcze kilka innych obszarów do zastanowienia podczas takiej inwestycji. Nam osobiście zdarzyło się kilkukrotnie odmówić montażu pompy czy kotła gazowego, jeżeli widzieliśmy że koszt eksploatacji później takiego źródła ciepła będzie generował „rachunki grozy”
Tylko dobrze dobrane i prawidłowo zamontowane źródło grzania zapewni komfort, ciepło i rachunki które nie zrujnują Twojego budżetu.
Zespół TDD
